image_pdfimage_print

Tylko dzięki zamontowaniu i zadziałaniu czujki dymu w jednym z braków socjalnych w Siemiatyczach nie doszło do poważniejszego zagrożenia zamieszkujących tam osób. Tuż po godzinie 8 rano 16 grudnia 2014 roku do straży pożarnej zadzwonił jeden z lokatorów zaniepokojony sygnałem alarmu z czujki dymu. Była ona zainstalowana w korytarzu wewnątrz baraku socjalnego. Po dojeździe na miejsce okazało się, że wewnątrz występuje niewielkie zadymienie, którego źródła nie byli w stanie wykryć mieszkańcy. Strażacy poprosili o opuszczenie obiektu przebywające tam osoby i rozpoczęli sprawdzanie poszczególnych lokali mieszkalnych w celu ustalenia przyczyny zadymienia. Okazało się, że powoduje je tląca się pod kuchenka elektryczną drewniana podłoga. W jednym z mieszkań lokator ustawił rozgrzewające się mocno urządzenie bezpośrednio na palnej podłodze i gotował posiłek. Spowodowało ono wypalanie się drewna pod spodem i w konsekwencji zadymienie na które zareagowała czujka. Działań skończyły się na przewietrzeniu pomieszczeń i pouczeniu lokatora o zasadach bezpiecznego korzystania z kuchenki elektrycznej. Niewielkich napraw wymaga także fragment drewnianej podłogi.

Działająca czujka z pewnością ograniczyła potencjalne zagrożenie, ograniczając straty i podnosząc bezpieczeństwo zamieszkujących barak socjalny osób. Była to jedna z blisko 1200 czujek zamontowanych przez strażaków i pracowników socjalnych gmin województwa podlaskiego w ramach akcji „Czujka w każdym domu- mała inwestycja w duże bezpieczeństwo”.

Więcej o akcji: http://www.straz.bialystok.pl/index.php/z-ostatniej-chwili/331-akcja-czujka-w-kazdym-domu